Idąc w stronę Alana, byliśmy już razem od 3 lat i nigdy nie był dla mnie taki nie miły. Podeszłam do niego chciałam go pocałować w policzek, ale się odsuną.
N: Alan co się z tobą dzieję!- spytałam.
A: Ale o co ci chodzi?- niby nie wiedząc o co chodzi.
N: Najpierw jesteś taki nie miły dla mnie, a potem jeszczę chcę cię pocałować, a ty się odsuwach, co się dzieje do cholery!
A: Bo wiesz, że jesteśmy razem już 3 lata. Ale to uczucie do ciebie się we mnie wypaliło...-powiedział spuszczając wzrok.
N: Ale jak to?
A: Kocham inną, sorry, ale możemy zostać przyjaciółmi.
N: Pogrzało cię? Za to co mi teraz powiedziałeś masz mi jeszcze czelność mi mówić zostańmy przyjaciółmi? Wal się, nie chce cię znać!- krzyknęłam z płaczem uderzając go w twarz. Odbiegłam jak najdalej od niego, brzydzę się nim, nie chce go znać, ani widzieć na oczy. Niech się liże ze swoją nową laską! Pobiegłam do domu i usiadłam na kanapie i zadzwoniłam do Zayna.
N: Zayn, możesz przyjść do mnie teraz, nie pytaj dlaczego, potrzebuje cię, proszę!
Z: Dobrze, a mogę przyjść jeszcze z kimś.
N: Tak możesz bądz tu jak najszybciej, proszę!
Z: Dobra już jadę do ciebie.
Czekałam na niego 10 minut. Wtedy rozległ się dzwonek do drzwi i poszłam je otworzyc.
N: Zayn?
Z: Tak, Nadi?
N: Dziękuję, że tak szybko do mnie przyjechałeś- rzuciłam się mu w ramiona jeszcze ze łzami w oczach.
Z: Co się stało?
N: Wejdzcie do środka, wszystko wam opowiem.-zaprosiłam Zayna i jego 4 innych znajomych do salonu.
Z: Właśnie, to jest Niall, to Harry, to jest Liam a to Louis.- Powiedział pokazując na każdego ze swoich znajomych.
N&H&Li&Lo: Cześć.
N: Cześć miło was poznać.
Li: To powiesz co się stało, że płaczesz?- spytał Liam siadając koło mnie.
N: No wiecie, chodziłam z takim Alanem od 3 lat i dzisiaj się z nim umuwiłam, cieszyłam się a on po prostu mi powiedział, że kocha inną i nic już do mnie nie czuje.- powiedziałam przez łzy.
Ni: Naprawdę, ja bym takiej dziewczyny jak ty nigdy nie skrzywdził- powiedział Niall siadając bliżej mnie.
N: Przecież ty mnie wogóle nie znasz...?- powiedziałam uśmiechając się do niego.
Z: No to może na poprawe twojego humoru coś będziemy fajnego robić? Jakieś pomysły?-spytał klaszcząc w ręcę.
H: To może butelka?-spytał uśmiechając się szeroko i przy tym puszając mi oczko.
Lo: Okey.
N: Okej, tylko pójdę się przebrać, bo wyglądam okropnie.- powiedziałam i poszłam na górę się trochę ogarnąć. Przbrałam się w to: http://allani.pl/zestaw/605732. I poszłaś do chłopaków na dół. Graliśmy bardzo długo. Cieszyłaś się , że Zayn do ciebie zadzwonił i się spotkaliście. Chłopaki byli tacy pogodni i mili. Zupełnie zapomniałaś o wszystkim co cię dzisiaj spotkało, Nawet o tym nie myślałaś.
Li: Która to już godzina?- spytał LIam patrząc na zegarek.- U już 23.00 Powoli się będziemy zbierać.
N: Proszę a nie możecie zostać na noc u mnie?- powiedziałam robiąc słodkie oczka.
Ni: Dla ciebie wszytko!- wykrzyczał Niall, i wszyscy się zgodzili.
Poszliśmy na górę i pokazałam chłpcom gdzie spać. Kiedy już się umyłam przyszedł do mnie Zayn.
H: Nadia?-spytał pukają do moich drzwi.
N:Tak Harry?
H:Słuchaj bo jest sprawa...
N: Wal.
H: Bo ja nie mam gdzie spać...
N: Wskakuj do mnie pod kołdrę.-powiedziałam odkrywają kawałek kołdry.
H: Naprawdę?
N: Tak wskakuj- powiedział po czym Harry wskoczył mi pod kołdrę.-Harry?
H:Tak?
N: Mogę się do ciebie przytulić?
H:Pewnie-powiedział i przytuliłam się do jego torsu i zasnęłam.
Następnego dnia rano.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz